Oswoić złość

368hCzęsto się złoszczę. Wkurzam. Irytuję. Złość jest wciąż obecna w moim życiu, w moim małżeństwie i macierzyństwie. W pracy też – obserwuję siebie, kiedy prowadzę sesje terapeutyczne i warsztaty, a emocje, które odczuwam, dają mi informacje dotyczące tego, co dzieje się w relacji terapeutycznej czy w procesie grupowym. Złość jest emocją – podstawową, uniwersalną, ponadkulturową. Zaciska nam zęby, przyspiesza bicie serca, podwyższa ciśnienie, zaczerwienia twarz, napina mięśnie, marszczy brwi. Każdy z nas ją odczuwa. Różnią się sytuacje, które ją wzbudzają; reakcje i działania, które podejmujemy pod jej wpływem.

Po co nam złość?

Co może dać?

Dlaczego warto ją zauważyć, zanim zamieni się w agresję?

Złość, jak każda emocja, daje nam jakąś wiedzę na temat nas samych. Jeśli coś wzbudza naszą złość, oznacza to, że sytuacja, w której się znajdujemy, nie jest dla nas optymalna – wymaga zmiany! Złość daje nie tylko informację, że coś jest nie tak, ale też energię do działania, możliwość uruchomienia rezerwy siły do poradzenia sobie z zagrażającą sytuacją. Odczuwamy złość nie po to, żeby ją zignorować, tylko żeby coś z nią zrobić! Zatrzymać się na chwilę, obejrzeć co dzieje się z naszym ciałem – gdzie w ciele czujemy złość? Czy to zaciśnięte zęby są dla nas sygnałem, że zaraz wybuchniemy, czy rozpływające się po ciele gorąco? A może mimowolnie zaciskane pięści? Łzy napływające do oczu? Zauważenie takich sygnałów pomoże w zidentyfikowaniu tego, co czujemy. Kiedy już wiesz, co to jest i jak to odczuwasz, można zacząć się zastanawiać, co sprawia, że się tak czujesz – wyjątkowo upierdliwe zachowanie dziecka? Irytujący komentarz męża? Rozlane mleko i bałagan w kuchni? Spróbuj stwierdzić, co dokładnie obudziło w Tobie złość – to ważna wskazówka na przyszłość i konkretna informacja na temat tego, co trzeba zmienić.

Skąd tyle złości w przeżywaniu macierzyństwa?

Już ustaliłyśmy dawno temu, że macierzyństwo to nie ptyś z kremem. Zachowanie dzieci często nas złości. Reakcje ludzi na nasze dzieci często nas złoszczą. Złości nas urlop macierzyński, złości nas jego brak. Złości konieczność powrotu do pracy albo fakt, że nie ma do czego wracać. Jest mnóstwo sytuacji, które sprawiają, że stajemy się wkurzonymi „wózkowymi”. Gniew i złość pojawiają się między innymi wtedy, kiedy nasze potrzeby pozostają niezaspokojone. Brzmi znajomo? No jasne! Wszyscy, którzy mają małe dzieci mają za sobą doświadczenia przedkładania ich potrzeb nad swoje własne. Sen, jedzenie, komfort, samorealizacja – kiedy przez dłuższy czas pozwalamy na to, aby frustrować siebie przez niezaspokajanie swoich podstawowych potrzeb, pozwalamy na to, aby złość była tuż pod powierzchnią – gotowa do wylania się przy najlżejszym szturchnięciu.

Zastanów się – która z Twoich potrzeb pozostaje niezaspokojona? Czy to potrzeba bycia wysłuchanym i dostrzeżonym, bo od dawna już nie mogłaś opowiedzieć nikomu po prostu o sobie zamiast o osiągnięciach rozwojowych swojego dziecka? A może to potrzeba bezpieczeństwa? Może bycie na urlopie macierzyńskim sprawia, że boisz się o swoje stanowisko i przyszłość zawodową? Może nie realizujesz swoich marzeń i pragnień, a może po prostu już dawno porządnie się nie wyspałaś? To wszystko są sytuacje, które sprawiają, że ciężko jest Ci wyrzucić z siebie złość w bezpieczny dla siebie i innych sposób.

Reagowanie w złości

Każdy odczuwa czasem gniew, złość czy rozdrażnienie. Emocje są neutralne – nie ma złych i dobrych. Mogą one jednak sprowokować agresywną reakcję, o której już nie można tego powiedzieć, ponieważ skutkuje ona wyrządzeniem komuś krzywdy. Jako mamy często się złościmy, bo często dopuszczamy do tego, aby  nasze potrzeby pozostawały przez długi czas niezaspokojone. Jednak warto zastanowić się, czy aby na pewno wychodzi to na dobre naszemu dziecku – bo często właśnie w ten sposób tłumaczymy sobie doprowadzanie się do stanu permanentnej frustracji, kiedy ciężko jest nam na bieżąco przyglądać się temu, co odczuwamy. Optymalnym rozwiązaniem jest znalezienie przyczyny – dostrzeżenie, co leży u źródła naszego gniewu. Jednak musimy mieć do tego zasoby poznawcze i emocjonalne, czyli pozostawać we względnym dobrostanie. Jeśli pozwalamy naszym wskaźnikom na pozostawanie zbyt długo na czerwonym polu, zwiększa się ryzyko agresywnej reakcji. A stąd już blisko do przemocy. Agresja daje poczucie wyładowania się, jednak nie dotyka bezpośrednio źródła złości.

Jak kontrolować swoje zachowanie w złości?

W takim razie jak żyć? Co robić w tych wszystkich sytuacjach, kiedy już wiemy, że jesteśmy totalnie wkurzone, ale wiemy też, że po trzech nieprzespanych nocach z rzędu, bo zapalenie ucha i nocne pobudki nie będziemy w stanie zareagować asertywnie, nie krzywdząc siebie ani innych?

Daj sobie czas! Dosłownie. Wyjdź na chwilę z pokoju, weź trzy głębokie oddechy zanim zrobisz cokolwiek.

Poruszaj się energicznie – zrób trzy skłony, dwa przysiady, trzy wykopy. To najkorzystniejsza dla Twojego ciała forma redukcji złości.

Spróbuj nazwać to, co czujesz. Najlepiej na głos. To tylko chwila, a pozwala złapać dystans. Uświadomisz sama sobie, że trzeba wdrożyć tryb awaryjny i naprawdę mocno się kontrolować.

Jeśli masz taką możliwość, zadziałaj z kartką – opisz swoje uczucia, narysuj, podrzyj.

A przede wszystkim, przyglądaj się sobie – temu, jak reagujesz, co budzi w Tobie silne emocje. To pomoże stworzyć swój własny autopilot na chwile złości, tak aby nie przeciążać swojego systemu panicznym poszukiwaniem wyjścia z sytuacji, kiedy już jest źle.

Zadziałaj długoterminowo – dbaj o zaspokajanie swoich potrzeb, a przynajmniej dostrzegaj je i zamiast negować – zaplanuj, jak można się nimi zająć. Zainwestuj swój czas i wysiłek w to, żeby zorganizować sobie regularny czas na sport – zwiększasz świadomość swojego ciała, co pomaga w obserwowaniu swoich reakcji; rozładowujesz stres i złość, zanim dojdzie do kumulacji; wysiłek fizyczny robi Ci dobrze na naprawdę wielu płaszczyznach, nie tylko w kontekście złości.

Jak to pisał św. Paweł – „Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie” J Złość jest w porządku. Złość jest pomocna i potrzebna. Masz do niej prawo. Ale jesteś odpowiedzialna za zajęcie się nią w sposób bezpieczny dla Ciebie i innych w Twoim otoczeniu.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s